Posty

Podróż za... osiem piosenek do Warszawy.

Obraz
Veni, vidi, vici mogę rzec, jak legendarny Gajusz Juliusz Cezar, który to w 47 r. p.n.e. zwyciężył w bitwie pod Zelą! To właściwie nie zapowiedź, a przedsionek tego, co chcę tutaj zawrzeć. Przy tej okazji, zanim przejdę do meritum sprawy, chcę ten artykuł zadedykować Mojej Przyjaciółce Małgosi , która jest wprost oczarowana mym pisaniem, słownictwem, jakiego tutaj używam. Twierdzi, że posługuję się piękną, poprawną polszczyzną i że mało osób w moim wieku pisze w tak ładny sposób, jak ja. Tak, więc niezwykły post, pełen kontekstów, odnośników szykuję Wam do czytania, ale... Niestety, jakieś spoufalanie z ekipą programu, w którym brałem bierny udział, na mnie ciąży, i nie mogę wszystkiego mówić głośno i publicznie. Obiecałem to, więc muszę się z tego wywiązać, ot co!... Nie 18.02 jechałem, tak, jak w artykule poprzednim pisałem, a dwa dni wcześniej w niedzielę. Dlaczego tak było? Wszystkiego się dowiecie w dalszej części artykułu... (Już widzę te obgryzione paznokcie z ciekawości: d...

Nowy rok, nowe pisanie...

Obraz
... Tak wiem, że właśnie powoli przemija 38 dzień nowego, 2020 roku, a ja dopiero zabieram się za pierwszy wpis na blogu. Cóż, powiem prawdę... Nie chciało mi się pisać artykułów z czystego lenistwa, ale nastąpiły takie nie-sa-mo-wi-te okoliczności, że chcę o tym napisać, boć wiąże to się z tematyką tego bloga!... Ale po kolei, wszystko w swoim czasie.     Gdy po zawodach na Grosse-Titlis w Engelbergu, Kamil Stoch sięgnął po 34-tą wiktorię w Pucharze Świata, kibice, jak i dziennikarze zaczęli upatrywać w skoczku z Zęba potencjalnego triumfatora 68. Turnieju Czterech Skoczni. Lecz sam zainteresowany odrzucał myśl o powtórnym zwycięstwie w Wielkim Szlemie, tłumacząc, że ma kilka elementów do skorygowania. Srebrny medalista z Seefeld, miał rację, bowiem już po Oberstdorfie nie liczył się w walce o końcowy triumf i o odebraniu w Bischofshofen Złotego Orła. Na całe szczęście w porę złapał formę Dawid Kubacki, który wówczas stanął na podium, przypominając 2017 r. gdzie po raz p...

Kontrowersje sezonu 2019/2020

Obraz
Od razu po przebudzeniu piszę ten tekst, napotkałem piosenkę w radio " Dziwny jest ten świat " z repertuaru legendarnego Cz.Niemena. Chciałem sparafrazować ten tytuł, ale sądzę, że toby nie była składnia polska. Tak, czy owak, chcę dziś pisać/mówić o kontrowersjach zimowego sezonu, bo jest ich wiele. Na przykład Ryoyu Kobayashi za skok 135 m otrzymał notę rzędu 158,3 , w dodatku tzw. wind factor (przelicznik wiatru) pokazał, że miał bodaj 0,65 m/s wiatru z tyłu skoczni co rekompensuje punktowo +7,7 pkt (wg obliczeń przeliczników z pięciu pomiarów, rozmieszczonych na skoczni), gdyby nie belka, która była obniżona, to Ryoyu nie dostałby takiej potężnej noty za pierwszy skok. Dodam jeszcze, że ten sezon jest na tyle " intrygujący" , iż w każdych zawodach wychodzi coś zaskakującego!... Począwszy od dyskwalifikacji Roberta Johanssona za kostium w konkursie drużynowym we Wiśle, ściągnięcie Daniela Andre-Tande z PODIUM w Ruce za to samo, także oberwało się Mariusowi Lindv...

Echa wiślańskiej inauguracji...

Obraz
Beztroski czas leniuchowań, bujania w obłokach, urlopowania za nami. Przeminęło z wiatrem - cytując znany tytuł filmowy. Czas spędzony na wyspach Kanaryjskich, Bali, przez niektóre nacje przeznaczony został na ciężki, motoryczny trening. Różne metody treningowe zastosowany przez różne nacje, skutkuje tym, że są w innym momencie formy od pozostałych. Ktoś zapyta: (przytomnie) czy to dobrze? No, nie mi to oceniać. Poza tym... Cóż ja wiem o metodykach treningowych poszczególnych państw? Jestem maluczkim fanem skoków narciarskich, spośród setek tysięcy, jak nie milionów w Europie. Liznąć można wiadomości pochodzących z wszędobylskiej sieci, ale tu też zachodzi pytanie, czy one są wiarygodne. Parafrazując greckiego filozofa Sokratesa: "Wiem, że nic nie wiem". To oznacza, że snucie domysłów, podejrzeń nie ma jakiegokolwiek sensu, bo i tak z pustą głową odchodzimy od mediów społecznościowych, tudzież Twittera w tym przypadku. O formie biał o-czerwonych mówiło się, że są w bardzo do...

Nowy sezon, nowe nadzieje.

Obraz
To już tylko 5 dni zostało do pierwszego machnięcia flagą Polską, która w tym roku będzie mieć nowego właściciela, ale po kolei... Po historycznym sezonie Kamila Stocha, w kadrze Stefana Horngachera, zaczęły się spekulacje, czy, aby na pewno zostanie pierwszym trenerem kraju nadwiślańskiego. W Planicy AD 2018 nastąpiła kumulacja emocji, spowodowana ową sytuacją. Okazało się, że zostanie, ale tylko na rok z zaznaczeniem, że być może w przyszłym roku odejdzie. Media w tym czasie nie spały, podgrzewały atmosferę. Pamiętam nagłówek w telewizji niemieckiej Sportschau, mówiący o tym, że w tym sezonie nie udało się, ale w przyszłym sezonie będzie to oczywistością. Kibice polscy chcieli nawet petycję napisać do Polskiego Związku Narciarskiego, żeby został trener u nas w kraju. Po zakończeniu sezonu nastąpiła błogość  połączona  z wielką radością - jednak zostaje!... W czasie letnich przygotowań, można było usłyszeć głosy, że Dawid Kubacki zrobił progres formy i to on będzie odgrywa...

Powrót po... 2-miesięcznej przerwie... Żal do siebie!...

Obraz
Kadra skoczków narciarskich po rozbracie z jednym, z najbardziej eskalowanych współcześnie trenerów bardziej zyskała, niż straciła. Zmiany trenera w jakiejkolwiek dyscyplinie sportu, są potrzebne, bowiem ten "trend" jaki opracuje sobie dany przywódca, po pewnym czasie staje się zbyt monotonny, i nudny. Jak sami sportowcy w różnorakich wywiadach przyznawali, że decyzja była już znana podczas pamiętnego pierwszego piątku marca, gdzie "Złotousty" zdobył złoto Mistrzostw Świata w Seefeld. (Przed kilkoma dniami, przypomniałem sobie TEN wielki, zwariowany konkurs. Mam go na dysku!) Emocje w Planicy sięgnęły zenitu w niedzielne południe, gdy Stefan Horngacher potwierdził przypuszczenia niemieckich mediów, i to ON objął schedę po Wernerze Schusterze w kadrze niemieckiej. Nie zapomnę, jak do Markusa Eisenbichlera podczas tych samych (tegorocznych) Mistrzostw Świata w Innsbrucku podszedł do Horngacher i szczerze pogratulował zdobytego złotego medalu. Kto wie, może już wt...

Sentymentalne opowieści o Zakopanem - czyli miejscu magicznym...

Obraz
Miejsce do którego jadą kibice z całej Polski, jest rokrocznie wypełnione po brzegi. Duch legendy Zakopanego wiecznie żywy, ale czy tak było przez dziesięciolecia? Ile konkursów w mekce polskich skoków, wygrali Rodacy? I wreszcie pytanie dość istotne: czy w okresie 1939-1945 odbywały się tamże skoki?! Drogi Czytelniku/Czytelniczko przekonasz się o tym i owym, czytając ten artykuł!