Spotkanie z Naszym Mistrzem Adamem Małyszem -#5
W tym przypadku, nie można mówić o regularności wpisów... Najważniejszą cechą każdego ulubieńca danego sportu, jest wiedza. Ale, czy w tym przypadku najdrobniejszy niuans, najdrobniejszy detal może być ciekawostką, a może darem od losu? W Nagano 1998 r. Polak zajmował kolejno 46 i 50 miejsca. Zastanawiał się, czy nie zakończyć kariery sportowej. Ówczesny trener kadry narodowej końca XX w. Pavel Mikeska, który rok wcześniej w Trondheim doprowadził Roberta Mateję do 14-stego miejsca na Mistrzostwach Świata, był nadzieją, że polskie skoki wkrótce wyjdą na światowe " salony ". Tak się jednak nie stało. Rok później w Japonii, zajęliśmy jedno z ostatnich miejsc w konkursie drużynowym. Nasza " eskadra narodowa ", wtedy się nie liczyła. Wojciech Skupień, Łukasz (Paweł) Kruczek, Adam Małysz, Robert Mateja to była podstawowa czwórka w konkursach drużynowych. Hm... Można się pokusić o stwierdzenie, że przejęliśmy " pałeczkę " od wielokrotnych Mistrzów - Finów...