Posty

Wyświetlam posty z etykietą Innsbruck

"Rozfukane" nadzieje?

Obraz
Austria przeżywa glorię chwały i najazd kibiców zewsząd świata. Do tej pory trzykrotnie gościła imprezę rangi mistrzowskiej, trochę mało jak na taką infrastrukturę. Nonsens, czy elementarność, w której wiodą prym Norwegowie? Dziś usłyszałem głos byłego trenera reprezentacji Austrii, odnoszący się do tego, co obecnie dzieje się na zapleczu. To tytułem wstępu, ale i Niemcy są szczęśliwi tak jak przed siedemnastu laty... Dla jednego skoczka ta skocznia - właściwie przeciwstok, który jest na niej - okazał się trudnością do pokonania, bowiem przeleciał przez reklamy. Wyglądało to zabawnie, jednakowoż dla zawodnika były c hwile grozy. Jedne głosy i "spece" od skoków, mówią, że to jest wina organizatorów, przygotowania obiektu, a drugie - od położenia. Komu wierzyć? Notabene, obiekt we Wiśle też ma przeciwstok i tu nikt nie narzeka, ale... Gusta nie podlegają dyskusji. Wracając do tematu... Austria w skokach, na przestrzeni lat (2005-2013) nie miała sobie równych na Mistrzostw...

Marsz, marsz Kamil! Z Innsbrucka do Bischofshofen po 4-te zwycięstwo!...

Obraz
Nie powinno się wywierać presji, lecz to jest nie możliwe od tabloidów...     Przede mną dopiero pierwsze pisanie w 2018 r., a już sporo się wydarzyło. Historia zatacza koło sprzed szesnastu lat, gdy Niemiec zwyciężał historyczny, jubileuszowy Turniej Czterech Skoczni, a już ma godnego następce z Polski. Jak sam przywołany tu przeze mnie skoczek odniósł się do bieżących wydarzeń? O tym, za pewien czas się sami przekonacie. Nie, nie będę scalał tych dwóch skoczków, bo to nie ma najmniejszego sensu. Lepiej skupmy się na sprawach bieżących. Kamil Stoch ponownie najlepszy w Innsbrucku. Sesje treningowe już wskazywały na to, że może być wspaniale, ale to, co zrobił dziś to był istny majstersztyk. Z tyłu głowy chodziła mi ta sama myśl, ażeby powtórzyć sukces z 2001 r. gdzie Adam Małysz wygrał dwuseryjny konkurs z 44,9 pkt przewagą nad finem Ahonenem, ale moją niefrasobliwością, by było przypominać tenże wynik, tuż przed konkursem. Potoczyło się zgoła inaczej, niż zapowia...

Za pasem 2018 r. Kończymy rok, w blasku liczby 66...

Obraz
Boże, jak ja się stęskniłem za tym pisaniem, dla Was! Nie, to nie jest liczba żadnej przepowiedni. Egzorcyzmów też nie mam zamiaru odprawiać... Jak co roku u jego schyłku, jest organizowana impreza niemiecko-austriacka z bardzo bogatą tradycją, sięgającą do roku 1952. Cztery miejscowości ze światową renomą, właśnie przez to wydarzenie... Turniej Czterech Skoczni - wielki europejski szlem, porównywany do kolarskiego Tour de France. Bogatą tradycje rozpoczął Josef Bradl, który 11-stego Stycznia Ad-Domini 1953  odebrał pierwszego złotego Orła. Ciekawostką jest to, że pierwszą edycję rozegrano w całości w roku 1953. Dokładniej 1-11.01.1953 r. W 65-letniej (?) tradycji tylko dwukrotnie zwyciężył polski zawodnik i słoweński. Podczas długoletniej historii w statystykach wiodą prym Austriacy, oraz Norwegowie. 63. podia mają Gospodarze z Innsbrucka i Bischofshofen, natomiast 47. Wikingowie. Co ciekawe Norwegowie od zwycięstwa Sigurda Petersena czekają na kolejnego śmiałka, który by ...