Polacy dominują;Tradycjnie trochę historii
" Szczęśliwy ten, kto może być kompozytorem i wykonawcą zarazem.". - F.Chopin Rzadko się zdarza, bym dzień po konkursie coś pisał na blogu. Najpierw muszę przemyśleć, co się wydarzyło, znaleźć jakąś analogię w historii skoków narciarskich, lecz nie tym razem. Po świetnej zimie, sportowcy udali się na Wyspy Kanaryjskie , by tam odbyć ciężki trening siłowy. Trener austriacki ma jasno ułożony cel - trafić z formą do Korei Południowej. Pyeongchang, to niezwykłe wyzwanie, każdego sportowca. Wielu poległo, a co niektórzy wybili się i w następnym sezonie nie było o nich widu, ani słychu. Przypomnę turyńskie igrzyska 2006, gdzie Norweg Lars Bystoel zdobył niespodziewanie złoty medal na normalnej skoczni, sensacja? Bez dwóch zdań! Trener fiński - Mika Kojonkoski, który sam był wyśmienitym biegaczem narciarskim, trenował zespół, jaki odnosił sukcesy. Salt Lake City i Pragelato padły łupem Finów, wtedy " klasyczna " eskadra, wraz z Mattim Hautamekkim odnosili sukcesy. D...