Posty

Wyświetlam posty z etykietą Pan Mateusz Leleń

Nowy rok, nowe pisanie...

Obraz
... Tak wiem, że właśnie powoli przemija 38 dzień nowego, 2020 roku, a ja dopiero zabieram się za pierwszy wpis na blogu. Cóż, powiem prawdę... Nie chciało mi się pisać artykułów z czystego lenistwa, ale nastąpiły takie nie-sa-mo-wi-te okoliczności, że chcę o tym napisać, boć wiąże to się z tematyką tego bloga!... Ale po kolei, wszystko w swoim czasie.     Gdy po zawodach na Grosse-Titlis w Engelbergu, Kamil Stoch sięgnął po 34-tą wiktorię w Pucharze Świata, kibice, jak i dziennikarze zaczęli upatrywać w skoczku z Zęba potencjalnego triumfatora 68. Turnieju Czterech Skoczni. Lecz sam zainteresowany odrzucał myśl o powtórnym zwycięstwie w Wielkim Szlemie, tłumacząc, że ma kilka elementów do skorygowania. Srebrny medalista z Seefeld, miał rację, bowiem już po Oberstdorfie nie liczył się w walce o końcowy triumf i o odebraniu w Bischofshofen Złotego Orła. Na całe szczęście w porę złapał formę Dawid Kubacki, który wówczas stanął na podium, przypominając 2017 r. gdzie po raz p...