Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sven Hannawald

Turniej Czterech Skoczni - Vierschanzetournee - Historia

Obraz
    S pecjalny post, który się w tym momencie się pisze, jest moim zwieńczeniem pewnego okresu na mym blogu. Urozmaicanie historyjek, w tym wplątywanie aktualności, świadczy o rzetelności Autora każdego bloga internetowego. Pomysły, które się rodzą w mej głowie, są dziełem przypadków, transmisji telewizyjnych, i mojej wszechstronnej wiedzy na temat skoków narciarskich. Również moje podzięki, należą się Panu Robertowi Grzybowskiemu , który to właśnie ON mnie natchnął na założenie tej wielkiej sprawy - jakim jest kompendium wiedzy odnośnie skoków narciarskich. Niezmierzone pokłady historii, o których wiem, staram się przelać na papier i wypuścić to w eter, by to czytali inni. Będę to robić, dopóty, aż ta dyscyplina będzie mnie interesować i pasjonować. Bowiem, ten, kto nie posiada pasji, nie ma czym zainteresować publikę. A ja mimo tego, że potrafię zaciekawić Szanownych Czytelników , to jeszcze jestem utkwiony w krzesełku rehabilitacyjnym, pisząc dla Was . Nie byłbym s...

Cyfra "4" stała się faktem!

Obraz
To jest wprost n i e s a m o w i t e, co zrobił Kamil Stoch ! Powtórzył wyczyn Svena Hannawalda z 2002 r. - cztery skocznie, cztery zwycięstwa. Mistrz z Sochi potwierdził swą klasę i przodownictwo w grupie. Po szesnastu latach historia się powtórzyła, i to nie chodzi o poszczególne konkursy, tylko o niepowtarzalność, którą udowodnił swoją pozycję odnośnie Pyeongchang. Przypomnijmy sobie rok 2001, kiedy to po raz pierwszy na Ziemi austriackiej, Adam Małysz odbiera to zaszczytne trofeum. Praktycznie nikt nie był przysposobiony do tej myśli, że zwycięzca dwóch konkursów AD 1996-97 XX w. może wygrać prestiż i renomę na skalę światową. Gro, z potencjalnych kandydatów by nie obstawiło na najwyższym stopniu polskiego zawodnika. To też przyczyniło się do odejścia Pavla Mikeski z roli trenera kadrowiczów. Wprawdzie, jego największym sukcesem było 6. miejsce zajęte przez Roberta Mateję w Trondheim 1997, zaś Adam na XVIII Igrzyskach Olimpijskich w Nagano dopiero 50. Mówiono, że Polak ma ogr...

Marsz, marsz Kamil! Z Innsbrucka do Bischofshofen po 4-te zwycięstwo!...

Obraz
Nie powinno się wywierać presji, lecz to jest nie możliwe od tabloidów...     Przede mną dopiero pierwsze pisanie w 2018 r., a już sporo się wydarzyło. Historia zatacza koło sprzed szesnastu lat, gdy Niemiec zwyciężał historyczny, jubileuszowy Turniej Czterech Skoczni, a już ma godnego następce z Polski. Jak sam przywołany tu przeze mnie skoczek odniósł się do bieżących wydarzeń? O tym, za pewien czas się sami przekonacie. Nie, nie będę scalał tych dwóch skoczków, bo to nie ma najmniejszego sensu. Lepiej skupmy się na sprawach bieżących. Kamil Stoch ponownie najlepszy w Innsbrucku. Sesje treningowe już wskazywały na to, że może być wspaniale, ale to, co zrobił dziś to był istny majstersztyk. Z tyłu głowy chodziła mi ta sama myśl, ażeby powtórzyć sukces z 2001 r. gdzie Adam Małysz wygrał dwuseryjny konkurs z 44,9 pkt przewagą nad finem Ahonenem, ale moją niefrasobliwością, by było przypominać tenże wynik, tuż przed konkursem. Potoczyło się zgoła inaczej, niż zapowia...