Posty

Tryptyk wiślański.

Obraz
  Nim cała kawalkada ruszy w podróż do Hinterzarten, by zdobywać kolejne szlify formy, chciałbym pomówić o tym, co się działo w Wiśle. A działo się bardzo wiele! Chciałoby się zacytować słowa W.Churchilla , który jako brytyjski działacz powojenny, wypowiedział najznamienitsze słowa, jakie kiedykolwiek mogły paść w historii ludzkości: «"To nie jest koniec, to nie jest nawet początek końca, ale być może to jest koniec początku! " » ... pewnej ery. Nie, nie odchodzi Stefan Horngacher z Polski! Raczej chodzi o przyszłość skoków narciarskich w Naszym kraju, pod kątem chińskich igrzysk... Zanim się wypowiem ze stanowiska obserwatora, zupełnie niezobligowanego z całym tym środowiskiem, kilka zdań dorzucić do minionego weekendu z Letniej Grand Prix.   Per saldo, ten zawodnik powiedział, że z pewnością poskacze parę lat jeszcze, i nie zamierza składać broni. Ale perspektywa Pekinu stoi pod znakiem zapytania? Można snuć domysły, wyciągać wnioski... - w każdym bądź razie, nie wy...

Letnie Grand Prix - Wisła 2018!

Obraz
  XXV edycję letniego skakania czas zacząć! Co ono przyniesie, jakie będą końcowe rozstrzygnięcia? Tego dowiemy się 3 października, podczas konkursu indywidualnego na Vogtland Arenie w Klingenthal. Tak, jak w poprzednim artykule pisałem, to są poważne zawody na światowym szczeblu, i nie powinno się ich lekceważyć. Spoglądam na statystyki, które mam w głowie, i zauważam, że ci zawodnicy, co wygrywali w lecie, niekoniecznie stają na podium, chociażby jednego konkursu Pucharu Świata. Skoki narciarskie, są tak nieprzewidywalną dyscypliną sportu, że trudno się oprzeć o jakiekolwiek statystyki, tabele. Muszę się wspomóc o wypowiedź Macieja Kota, który po kwalifikacjach piątkowych powiedział, że: " Trening na siłowni, czy też na samej skoczni, nie decydują w jakiej jesteśmy formie. Dopiero, zawody to weryfikują. Nie można spocząć na laurach, tych osiąganych w Letniej Grand Prix, bo one, tak naprawdę nic nie znaczą, a jeślibyśmy się tym zachwycali, to zimą nie mielibyśmy odpowiedniej mot...

Letnią Grand Prix 2018 czas zacząć!

Obraz
  Tak, jak Komitet Olimpijski w Londynie w 1948 r. zatwierdził Tydzień Sportów Zimowych w Chamonix, to tym tropem poszli włodarze Federacji Narciarskiej... W 1994 r. zorganizowano coś na kształt Turnieju Czterech Skoczni latem, pod powierzchnią igelitową. Suma wszystkich skoków miała wyłonić pierwszego zwycięzce, który stanie na piedestale historycznego wyczynu...   Austria i Francja podjęły się tego wyzwania, ale sukcesywnie dołączały się inne nacje ze swoimi skoczniami okraszonym igelitem. Historycznym pierwowzorem okazał się Takanobu Okabe , który wygrał Turniej letni, przy czym, zdobywając sobie większe uznanie i reputację w oczach kibiców skakania. Gro z kibiców narzeka na tą zabawę, ale myślę, że w czasach urlopowych, wakacyjnych, jest doskonała okazja do tego by, można było podziwiać to i owo...   Przed dwudziestoma czterema laty nikt pewnie nie myślał, że ten twór nabierze kolorytu i rumieńców. Już to nie jest traktowane, jako zabawa, tylko poważne zaw...

Wkraczamy w nowe rozdanie kart...

Obraz
  Nim się skończy Mundial w Rosji, i piłkarze powrócą do swych macierzy, skoczkowie powracają do akcji! Po czternastu tygodniach gehenny, spowodowanej końcem sezonu olimpijskiego, sportowcy na nowo rozpoczną starania o miano najlepszego w rywalizacji pucharowej. Jednak, zanim zima wejdzie w życie, w "krew nart", narciarze muszą się poddać próby skoków na nawierzchni letniej - czyli igelitowej, współgrającej z obyciem innych reprezentacji. Boć nowe struktury treningowe, nowe bodźce mogą być powielane przez poszczególne reprezentacje i mogą być w różnych etapach, tzw. "ciężkiego treningu" w którym są pewne tajniki przygotowań, muszą być niedoścignione dla innych państw. Przykładem może posłużyć Vladimir Zografski , który pod dowództwem Matjaža Zupana osiągnął 14. miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w południowokoreańskim Pyeongchang. Życiowy sukces, który może być przedsionkiem do wielkiej kariery, która była zatrzymana przez ojca - Emila Zografskiego, poprzez mięśni...

Bajkowe opowieści - #2

Obraz
W ten piękny wieczór, gdy usiedli na ławce, Mateusz zaczął żałośnie płakać. Mimo tego, że wokoło było lato, w duszy czuł jesień, z powodu smutku, który był w jego sercu. Obserwowałem go podczas rozmowy. Jego mimika wskazywała na to, że jest czymś zatroskany, lecz nie do końca potrafiłem rozszyfrować o co chodzi. Niezaspokojony ciekawością, w końcu spytałem: - O co chodzi? Mogę Ci powtórzyć, to co powiedziałem na powitanie. Możesz mi zaufać. Proszę, powiedz... - powiedział uśmiechnięty Igor - i dodał - to na wieki wieków pozostanie we mnie. - Wieki wieków? - podniósł głowę Mateusz. Jak to? Przecież tak mówią Księża i dodają na końcu "Amen." To kim Ty właściwie jesteś? Przyszedłeś tu, mnie zobaczyłeś, ot tak i rozmawiasz ze mną... - Powinienem Ci na wstępie powiedzieć... Jestem wysłannikiem Boga, by chronić ludność przed złem. To się czuję, tego nie można się wyuczyć. Powołanie - to rzecz, w której beztrosko się odnajduję....  Wyjąwszy swój różaniec, na pięknym brązow...

"No i pojechali... ... do domu"

Obraz
   XXI Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej wkraczają w decydującą fazę rozgrywki. Niestety, bez Orłów Nawałki. W dość kompromitujący sposób polska sztafeta, na czele z "Lewym" pożegnała się z rosyjskimi murawami. Po byciu w ćwierćfinale EURO 2016, z dużymi szansami na wygranie Europejskiej imprezy, myśmy myśleli, że tak dobrze będzie z kwalifikacjami do Mundialu, który odbywa się u przedstawicieli Federacji Rosyjskiej...   Obiecujące mecze kwalifikacyjne z Czarnogórą, Armenią, Koreą Południową, dawały nadzieję, że od 2006 r. znajdziemy się wśród finalistów, którzy pojadą do Rosji, by tam rozegrać dobry turniej. Minęło już 36 lat od drużyny Antoniego Piechniczka , czyli od czasów "złotej piłki" w Polsce. Onegdaj, w 1982 r. na terytorium Hiszpanii zostały rozegrane bardzo dobre, drugie po 1974 r. mistrzostwa dla polskiej eskadry.      Nie ma co się dziwić, ponieważ tę drużynę tworzyły giganty polskiego futbolu: Jan Tomaszewski, Grzegorz Lato, Adam Nawa...

Bajkowe opowieści... #1

Obraz
Pewnego, wiosennego wieczoru, gdzie ptaszęta pięknie śpiewały, jechał niepełnosprawny, młody mężczyzna, który widać było, że jest rozochocony czymś. Z początku nie zastanawiałem się dlaczego tak emanuje optymizmem, ale gdy usłyszałem Jego imię, zacząłem się domyślać, lecz nie podszedłem do wózka. Spieszyłem się, żeby zdążyć zregenerować organizm przed pójściem na ranną zmianę do pracy, myśli wciąż we mnie krążyły: z czego ten chłopak taki jest szczęśliwy? ... Nazajutrz, po tym co moje oczy widziały znów ujrzały tegoż samego mężczyznę. Nie wytrzymałem i podszedłem do wózka. - Dzień dobry! Widziałem Pana wczoraj w parku. Zaimponował mi Pan swoją reakcją, ale  nie do końca wiem z czego. Możemy porozmawiać? - Zapytał psycholog Igor, zapraszając do swego gabinetu. - Widziałem Pana... Przypominam sobie, jak karmiłem wiewiórki! - Były takie rude, śliczne! Garnęły się do mnie, jak nigdy nikt! ... chwila konsternacji... - Jak żadna dziewczyna... - powoli huknął po cichu..... Igor nie ...